Fajerwerki - fajerwerki
Ten Sylwester był dla mnie niezapomniany. Pojechaliśmy do Wrocławia aby tam spędzić tą noc. Pomimo , że było bardzo zimno my rozgrzewaliśmy się świetną muzyką. Byliśmy bowiem na placu i wraz z kilkonastoma albio i nawet kilkadziesięcioma tysiącami ludzi witaliśmy Nowy Rok na ulicach miasta. Baliliśmy się i tańczyliśmy jak szaleni. Występowało wiele znanych polskich gwiazd.Koncert był naprawdę świetny ale najbardziej zachwyciły mnie
Fajerwerki. O północy , gdy składaliśmy sobie życzenia a korki od szampana strzelały, zaczęły się pokazy pirotechniczne. To było niesamowite przeżycie. Nad naszymi głowami rozbłyskały sztuczne ognie Było ich chyba tysiące. Tej feerii barw i różnorakich kształtów nie zapomnę nigdy. Dosłownie niebo było całe rozświetlone i tworzyło różnokolorową łunę. Podejrzewam , ze było ją widać kilka dobrych kilometrów od centrum. Do tego rytmicznie przygrywała muzyka co potęgowało wrażenie. To były najpiękniejsze pokazy sztucznych ogni jakie widziałam.